Reklama
Reklama
Reklama
Facebook
Sport news
Serwis Sport w portalu Wirtualna Polska
PDF Drukuj
Wpisany przez Jaro   
niedziela, 01 listopada 2015 13:49

Ekipa z WarszawySpojrzaem w cele jakie sobie postawiem na 2015 rok i wyszo mi, e musz przebiec jeszcze jeden pmaraton. Spojrzaem w kalendarz i najbardziej podpasowa mi VI Pmaraton Szakala pod odzi. Ju raz byem zapisany na niego w 2013 roku ale start uniemoliwia mi kontuzja. Co si odwlecze to nie uciecze wic teraz postanowiem rozprawi si z trudn (tak wynikao z opisw) len tras.

Fajnie si zoyo bo na ten bieg ruszaa wiksza ekipa z Warszawy. Zabraem si z Mariuszem i Marcinem. Przed startemDroga mina szybko, nawet za szybko. Dwie godziny przed startem mielimy ju odebrane pakiety. W ich skad wchodzi numerek, chip i kubek. Oczekiwanie umilalimy sobie pogawdkami z innymi biegaczami w pobliskiej knajpce. Szkoda, e nie moglicie zobaczy ich wzroku jak zamwiem sobie duy sernik i herbat z cytryn :) Do samego startu nie wiedziaem jak si ubra. Oglnie byo do ciepo ale wia chodny wiatr. Finalnie zdecydowaem si na krtkie spodenki, koszulk i kurtk ? gwnie aby ochroni rce. Okazao si to strzaem w dziesitk - biego mi si komfortowo.

Starty byy tak naprawd trzy. Pierwszy to kobiety a pniej mczyni w dwch turach. Jaro na trasieZwizane jest to z do ma przepustowoci trasy. My ruszylimy w ostatniej grupie. Na drodze wbiegajcej w las troch kibicw i dwie starsze panie krzyczce: ?Brawo Panowie Triathlonici!" Ja jednak nie miaem si zamiaru si kpa w przylegym jeziorku ;) Sama trasa biegu z licznymi podbiegami i jednym wikszym wwozem. Nie bya jaka mega trudna ale na pewno wolniejsza ni paska po asfalcie wic swj wynik 1:53 uwaam za wystarczajcy. Widziaem, e sporo ludzi miao problem z lenymi ciekami, korzeniami i nierwnociami. Ja na szczcie duo biegam w lesie wic czuem si jak u siebie w domu. Biegacze przyzwyczajeni do paskich i twardych miejskich tras nie czuli si tu za pewnie.

Kocwka to ju bieg w lekkim deszczyku. Na mecie dostalimy siatk ze sodkociami i okolicznociowy medal. Oglnie wraenia mam pozytywne. Z Mariuszem na mecieBardzo adna trasa, podbiegi i umiarkowana cena za pakiet. Niestety jest jedna rzecz, w sumie niezalena od organizatorw, ktra mnie mocno wkurzya. Ja rozumiem, e w okolicach punktw ywnociowych s strefy gdzie mona pozby si mieci bo kto je pniej wyzbiera. Niestety prawie od samego pocztku las by usany przez rzucane w krzaki butelki i opakowania po elach. Wstyd biegacze! Tym bardziej, e co kilkaset metrw byy porozstawianie mietniki (trzeba przyzna, e las bardzo zadbany). Tak czy inaczej zachcam do startu w Arturwku za rok. Ocena: 4/5.

Zdjcie nr 3 - Klaudia Kobus (Szakale Baut d)
 
Nowa droga PDF Drukuj
Wpisany przez Jaro   
sobota, 24 października 2015 19:16

Powiedzieli sobie tak :)Ten rok nie zapowiada wcale rewolucji w moim yciu. Troch planw biegowych, jakie podre - bez fajerwerkw. W styczniu gruchna wiadomo, e waciciel zdecydowa si zlikwidowa firm, w ktrej pracowaem od 15 lat. Mnie jako pracownika ta informacja mocno nie zaskoczya bo byy przesanki i plotki ale pojawi si lekki niepokj co dalej. Mdrzy naukowcy (pewnie amerykascy) okreli kiedy, e utrata pracy to podobny adunek emocjonalny dla czowieka jak mier bliskiej osoby albo rozwd. Nie wiem czy to stay dopyw endorfin od biegania czy po prostu charakter ale dla mnie nie byo to a tak silne negatywne przeycie. Mgbym nawet zaryzykowa stwierdzenie, e poczuem e to co oywczego. Troch jak otwarcie okna w dugo niewietrzonym pokoju.

Tak wic ostatni dzie w starej pracy to 7 kwietnia, potem tylko odbiory dni wolnych i zalegych urlopw. W czerwcu stawiem si w Urzdzie Pracy jako bezrobotny. Nie jest to przyjemne uczucie dla kogo kto od 18 roku ycia pracowa. Czowiek czuje si troch jak przegrany siedzc na awce w poczekalni obok ulikw zioncych alkoholem. Postanowiem jednak produktywnie wykorzysta czas wolny. Skupiem si na szlifowaniu jzyka angielskiego, poszukiwaniu nowej pracy i zgbianiu tajnikw pozyskania wszelakich dotacji. Niestety rzeczywisto okazaa si brutalna. Zawiodem si mocno na niektrych znajomych, pomoc finansowa nie nadesza a pracy nadal nie byo. Zblia si koniec wrzenia i powoli zaczynaem zalicza ten rok na straty a i optymizmu byo coraz mniej.

Kinga i JaroPadziernik okaza si jednak miesicem przeomowym. Zaczo si od telefonu z Urzdu Pracy. Okazao si, e mj odrzucony wniosek o dofinansowanie studiw podyplomowych (z powodu za krtkiego stau na bezrobociu :) ) zosta jednak uwzgldniony bo kto inny nie speni wymogw formalnych. Szybko skontaktowaem si z uczelni i ju rozpoczem studia na renomowanej SGH. W tym samym czasie dostaem wietn ofert pracy w renomowanym miejscu. Wszystko zgodne z moim wyksztaceniem i pasj. A w midzyczasie wziem lub i wietnie bawiem si na wasnym weselichu. Od niedawna trenuj rwnie Krav Mag w fajnym klubie.

Tak teraz sobie myl, e jednak karma istnieje. Moe to wywiechtany frazes ale jak to mwi Mateusz Jasiski: ?Rbcie dobro!". Okazao si, e bycie fair w stosunku do ludzi zaprocentowao. Jutro lec pmaraton pod odzi. Chyba ostatni duy start w tym roku. Jad w niedzielny poranek razem ze znajomymi, ktrych poznaem wanie poprzez sport. Tak myl, e to wanie bieganie pozwolio mi przetrwa trudne chwile. W momentach zwtpienia zakadaem buty i leciaem do lasu. Padziernik 2015 bdzie mi si ju zawsze kojarzy z przeomem w moim yciu. Nowa praca, lub, studia. Otoczony jestem przyjacimi i wspierajc rodzin ? nie mona sobie wymarzy nic lepszego. Czas zacz now drog!

 
Ultramaraton 50km w Puszczy Kampinoskiej - relacja PDF Drukuj
Wpisany przez Jaro   
poniedziałek, 05 października 2015 19:33

?Ultra tydzie przed lubem? Zwariowae?" Taki tekst syszaem kilka razy ale si nim zbytnio nie przejem. Ukoczenie 50km czyli pierwszego mojego ultramaratonu chodzio mi po gowie od duszego czasu. Biegowi puryci krzywo na to patrz bo cz osb w rodowisku ?uznaje" za ultra dystanse powyej 80km ale definicja jest jaka jest i nie ma co z ni dyskutowa. Ja robiem swoje ? zapisaem si, opaciem, troch pobiegaem pod ten dystans i w niedziel rano pojawiem si na starcie.

Dorian i Jaro przed startemA raczej zostaem przywieziony przez Wojtka (dziki!). Po drodze zgarnlimy te kumpla z Eurolotu ? Doriana (finalnie zaj 3 miejsce - gratki!). Marszobieg organizowany jest przez PTTK i ma delikatnie partyzancki charakter. Niby wszystko w porzdku ale wyczuwa si troch improwizacji. Uwaam, e 40 PLN to jest troch wygrowana cena jak na to, e praktycznie nie ma za to wiadcze (woda na punkcie kontrolnym i napoje + ciasteczka na mecie). Za to atmosfera jest fajna i towarzyska. Poranek by rzeki i na polanie przed Dyrekcj KPN w Izabelinie zebra si spory tumek zawodnikw (140 osb). Ja przestudiowaem prognoz pogody i wiedziaem, e szybko zrobi si ciepo wic nie przesadzaem z ubraniem. Sporo osb jednak ubrao si prawie zimowo i widziaem jak po poudniu cierpieli.

Starty miay si odbywa turami co 10 minut ale pomimo tego, e ludzie mieli wpisane swoje godziny na kartach wszyscy ruszyli o 8:10. Po kilkuset metrach zrobio si na szlaku luno i mona byo biec spokojnie. Szlak czerwonyPodczepiem si pod innego biegacza, ktry lecia komfortowym dla mnie tempem okoo 6 min/km. Po jakim czasie zaczlimy gada i tak szybko upyway kolejne kilometry. Okoo 9km mielimy ze szlaku czarnego odbi na ty, pobieglimy prosto ? patrz na drzewie oznaczenia szlaku wic lecimy dalej. cieka zaczyna si robi coraz wsza ale oznaczenia szlaku s nadal. Wbiegamy na jak grk i tam si okazuje, e to lepa uliczka. Wracamy do rozwidlenia i si okazuje, e polecielimy jakim starym szlakiem i oznaczenia nas zmyliy ? ehhh ju na pocztku dodatkowe 3km w nogach. Okoo 15km rozdzielilimy si z Tomkiem. Biegem sobie radonie i znowu pomyliem szlak :) Na szczcie szybko si zorientowaem i przydaa si wiedza z zawodw na orientacj. Odnalazem si po supkach wyznaczajcych kwartay w lesie i szybko wrciem na waciw tras.

Spokojnie i w zasadzie bez zmczenia min mi czas do punktu kontrolnego w Roztoce (okoo 28km cho ja ju miaem 31km w nogach). MosionkaTam chwil odsapnem, napiem si wody, zjadem batona i poleciaem dalej. W lesie zaroio si od spacerowiczw i rowerzystw. Na ciece spotkaem te mij ale bya bardziej wystraszona ode mnie :) Najgorszy etap miaem midzy 35 a 40 kilometrem. Zaczem odczuwa zmczenie, nogi ju nie byy wiee no i troch mi si samemu nudzio. Nawet malowniczy krajobraz Mosionki nie pomaga. I nagle w mojej gowie pojawi si obraz zimniutkiej coca coli. lina mi pocieka i postanowiem sobie, e w Truskawiu zatrzymam si na chwil i speni marzenie. A dostaem powera wiedzc, e coraz bliej do sklepu :) Wpadem do Dzikiej Fasoli, chwyciem butl coli i wypiem prawie ca naraz. Niestety strasznie powolnie sza kolejka i eby za ni zapaci straciem 20 minut... masakra.

Po wypiciu coli wstpiy we mnie nowe siy. Tym bardziej, e jak policzyem na mapie zostao mi 7-8km do mety. Szczliwy na mecie z herbat :)Po drodze mijaem ludzi koczcych tras 100km ? peen szacun. Oni si miali, e to troch demotywujce bo oni w wikszoci ju maszerowali a ja na ?rzekoci" obok przebiegaem. Meta bya w budynku i sdziowie oznajmili, e zajem 9 miejsce ? jakbym nie wytraca czasu na sklep i punkt kontrolny to mogem by 5 wic specjalnie si tym nie zmartwiem. Chciaem si napi herbaty i podszedem do stou gdzie stay dwa due termosy z napisem KAWA, czajnik z wod i herbata w torebkach. Zaczem sobie pichci napj i Pani do mnie, eby sobie nala z termosu. Ja na to, e ja nie chc kawy a Pani ?nie widzi Pan, e w lewym jest herbata?!" :) Taki folklor :)

Nogi ultrasa :)Musiaem chwil poczeka na Wojtka i King wic uwaliem si na polance z nogami do gry i czerpaem rado z promieni soca i tego, e w kocu mog si nazywa dumnie ultramaratoczykiem :) Dzisiaj mam lekkie zakwasy ale nic powanego, jutro moe by po wszystkim a najbardziej cieszy, e brak kontuzji. Czas koczy powoli sezon bo to by ostatni mj powany start. Moe jeszcze polec jaki pmaratonik ale to zobaczymy. Teraz koncentruj si na sobotnim lubie bo to bdzie dopiero pocztek powanego ultramaratonu, na szczcie nie bd musia walczy sam a z ukochan King :)

 
<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 6 z 123
Zegarek
Najblisze starty
There are currently no events to display.

Tu szukaj
Kalendarz startw
There are currently no events to display.
Licznik odwiedzin
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDzisiaj887
mod_vvisit_counterWczoraj6594
mod_vvisit_counterMiesic95045

We have: 45 guests online